Pani Krystyno, niech się Pani tak nie obrusza. Pozwoliłem sobie obejrzeć Pani stronę internetową. Chciałbym pogratulować prac, bardzo mi się podobają. Jednakże zapewnić, że nigdy w życiu ich nie widziałem i sądząc z moich obserwacji, chodziło o zupełnie co innego. Rozumiem, że mogła się Pani poczuć urażona widząc podobnie pocięte deski, ale zapewniam Panią że nie tylko my dwoje wpadliśmy na to by drewno ciąć w poprzek. Przykładem niech będzie strona artysty, którego pracami zafascynowałem się na studiach : http://www.feilacher.com/. Przykro mi jedynie, że zareagowała Pani w ten sposób (oskarżając mnie publicznie o plagiat – to tak jakby jeden malarz oskarżył drugiego, że podobnie kładzie farbę). Pani wypowiedź jest również przykrym dowodem na to, że wciąż w Łodzi poruszamy się w świecie modelek, a nie rzeźbiarzy. Sądząc po tym ilu jest tych drugich, łatwo oskarżać się o cokolwiek, bo przecież zamiast się wspierać lepiej na wzajem podkładać sobie kłody pod nogi. Wstyd Pani Krystyno, wstyd..
Jarosław Borek.
Mam również nadzieję, że pofatygowała się Pani obejrzeć całą wystawę, a nie wyciągnęła tych śmiałych wniosków na podstawie fotorelacji.
Jałkiewicz
1 year ago
Panie Jarosławie.
Na wystawę się nie pofatygowałam, dowiedziałam się o niej z licznych
maili odsyłających mnie do fotorelacji i absolutnie mi to wystarczy.
Cytowanie owych listów Panu oszczędzę – a pisane były przez twórców
z naszego środowiska, na których opinii mogę polegać.
Mógłby Pan i powinien długo jeszcze się od Nich uczyć,
ale nie…- chodzenia po wybiegach.
Miło, że moje pokolenie ( J. Felacher ) jest dla młodych tak
inspirujące. Należy jednak uważać, aby zbyt głęboka inspiracja
nie przerodziła się w … „patrzactwo – zboczenie zawodowe – zwane
politycznie głęboką inspiracją przez tych, co uprawiają ten
proceder „… – to cytat mojego nieżyjącego
Mistrza prof. A. Starczewskiego.
A prpos wspierania się – na pożegnanie i dobry początek ofiaruję
Panu dobrą radę, miast odsyłania na pokaz mody – RZEŹBY w drewnie
się WYrzyna,a nie Zrzyna.
Ciuś,ciuś Panie Jarosławie.
Dziękuję za słowa krytyki i „cenne rady”. Jednakże jeszcze raz podkreślam, że moja wystawa była pierwszą wystawą indywidualną. Postanowiłem pokazać wszystkie moje dokonania z dziedziny rzeźby, tym samym przebytą drogę od 2004 roku do końca studiów. Jak wiadomo na studiach mamy do czynienia z olbrzymią ilością inspiracji, czego nigdy nie kryłem. Proszę nie doszukiwać się w tej wystawie „mojego stylu rzeźbienia”, bo nigdy nie twierdziłem że taki posiadłem. Dlatego też nie widzę w ogóle potrzeby porównywania studenckich prac z dokonaniami „wielkich artystów”, tym bardziej, że nie miała Pani bezpośredniego kontaktu z moimi pracami. Wciąż uważam że nie ma Pani żadnych podstaw by publicznie wyzywać mnie od plagiatora, tym samym Pani reakcję uważam za przesadzoną. Aby ostatecznie zakończyć spór zapraszam Panią, jak również wszystkich, którzy posiadają wątpliwości co do tej sprawy, do szkolnej pracowni, gdzie wszystko można obejrzeć raz jeszcze.
Jarosław Borek.
Kaśka Spychoń
11 months ago
dobrze wiedzieć że na fabrykanckiej jest cenzura .różnych rzeczy sie nasłuchałam o panach justynach ale teraz iwdze że to wszystko prawda
Maciek Biedzinski
11 months ago
Fajna wystawa i fotorelacja , a ludzie jak zawsze piszą jakieś pierdoły :)
magaria
8 months ago
obejrzałam sobie fotorelację i portfolio p. Jałkiewicz i powiem tyle – Borek na jednej wystawie prac studenckich zaprezentował znacznie większą różnorodność prac niż p. Jałkiewicz w swoim portfolio, gdzie umieściła rzeźby, które mało się od siebie różnią – nudaaa. To mnie najbardziej denerwuje na naszej „scenie artystycznej” – jak już sobie taki Artysta obmyśli swój „styl” to produkuje w nim do końca życia, a przynajmniej do połowy… (i jak widać jeszcze ostkarża innych o plagiat – w takim razie Andy Warhol to dopiero kopista :D ) W porównaniu w tymi Artystami prace studentów i świeżo upieczonych absolwentów to oaza ciekawej i mało zmanierowanej (bo jednak zmanierowanej – przez profesorów) twórczosci.
Jarosław Borek
1 year ago
Dzięki chłopaki ;-)
Jałkiewicz
1 year ago
Podziękowania? – za co? – za tolerancję? – akceptację plagiatu?
- gratuluję wszystkim, ale tylko samopoczucia.
Krystyna Jałkiewicz.
Jałkiewicz
1 year ago
Nie ładnie kasować wypowiedzi innych.
Prawda w oczy kole.
Plagiat to plagiat.
Jarosław Borek
1 year ago
Pani Krystyno, niech się Pani tak nie obrusza. Pozwoliłem sobie obejrzeć Pani stronę internetową. Chciałbym pogratulować prac, bardzo mi się podobają. Jednakże zapewnić, że nigdy w życiu ich nie widziałem i sądząc z moich obserwacji, chodziło o zupełnie co innego. Rozumiem, że mogła się Pani poczuć urażona widząc podobnie pocięte deski, ale zapewniam Panią że nie tylko my dwoje wpadliśmy na to by drewno ciąć w poprzek. Przykładem niech będzie strona artysty, którego pracami zafascynowałem się na studiach : http://www.feilacher.com/. Przykro mi jedynie, że zareagowała Pani w ten sposób (oskarżając mnie publicznie o plagiat – to tak jakby jeden malarz oskarżył drugiego, że podobnie kładzie farbę). Pani wypowiedź jest również przykrym dowodem na to, że wciąż w Łodzi poruszamy się w świecie modelek, a nie rzeźbiarzy. Sądząc po tym ilu jest tych drugich, łatwo oskarżać się o cokolwiek, bo przecież zamiast się wspierać lepiej na wzajem podkładać sobie kłody pod nogi. Wstyd Pani Krystyno, wstyd..
Jarosław Borek.
Jarosław Borek
1 year ago
Mam również nadzieję, że pofatygowała się Pani obejrzeć całą wystawę, a nie wyciągnęła tych śmiałych wniosków na podstawie fotorelacji.
Jałkiewicz
1 year ago
Panie Jarosławie.
Na wystawę się nie pofatygowałam, dowiedziałam się o niej z licznych
maili odsyłających mnie do fotorelacji i absolutnie mi to wystarczy.
Cytowanie owych listów Panu oszczędzę – a pisane były przez twórców
z naszego środowiska, na których opinii mogę polegać.
Mógłby Pan i powinien długo jeszcze się od Nich uczyć,
ale nie…- chodzenia po wybiegach.
Miło, że moje pokolenie ( J. Felacher ) jest dla młodych tak
inspirujące. Należy jednak uważać, aby zbyt głęboka inspiracja
nie przerodziła się w … „patrzactwo – zboczenie zawodowe – zwane
politycznie głęboką inspiracją przez tych, co uprawiają ten
proceder „… – to cytat mojego nieżyjącego
Mistrza prof. A. Starczewskiego.
A prpos wspierania się – na pożegnanie i dobry początek ofiaruję
Panu dobrą radę, miast odsyłania na pokaz mody – RZEŹBY w drewnie
się WYrzyna,a nie Zrzyna.
Ciuś,ciuś Panie Jarosławie.
Jałkiewicz.
Jarosław Borek
12 months ago
Pani Krystyno,
Dziękuję za słowa krytyki i „cenne rady”. Jednakże jeszcze raz podkreślam, że moja wystawa była pierwszą wystawą indywidualną. Postanowiłem pokazać wszystkie moje dokonania z dziedziny rzeźby, tym samym przebytą drogę od 2004 roku do końca studiów. Jak wiadomo na studiach mamy do czynienia z olbrzymią ilością inspiracji, czego nigdy nie kryłem. Proszę nie doszukiwać się w tej wystawie „mojego stylu rzeźbienia”, bo nigdy nie twierdziłem że taki posiadłem. Dlatego też nie widzę w ogóle potrzeby porównywania studenckich prac z dokonaniami „wielkich artystów”, tym bardziej, że nie miała Pani bezpośredniego kontaktu z moimi pracami. Wciąż uważam że nie ma Pani żadnych podstaw by publicznie wyzywać mnie od plagiatora, tym samym Pani reakcję uważam za przesadzoną. Aby ostatecznie zakończyć spór zapraszam Panią, jak również wszystkich, którzy posiadają wątpliwości co do tej sprawy, do szkolnej pracowni, gdzie wszystko można obejrzeć raz jeszcze.
Jarosław Borek.
Kaśka Spychoń
11 months ago
dobrze wiedzieć że na fabrykanckiej jest cenzura .różnych rzeczy sie nasłuchałam o panach justynach ale teraz iwdze że to wszystko prawda
Maciek Biedzinski
11 months ago
Fajna wystawa i fotorelacja , a ludzie jak zawsze piszą jakieś pierdoły :)
magaria
8 months ago
obejrzałam sobie fotorelację i portfolio p. Jałkiewicz i powiem tyle – Borek na jednej wystawie prac studenckich zaprezentował znacznie większą różnorodność prac niż p. Jałkiewicz w swoim portfolio, gdzie umieściła rzeźby, które mało się od siebie różnią – nudaaa. To mnie najbardziej denerwuje na naszej „scenie artystycznej” – jak już sobie taki Artysta obmyśli swój „styl” to produkuje w nim do końca życia, a przynajmniej do połowy… (i jak widać jeszcze ostkarża innych o plagiat – w takim razie Andy Warhol to dopiero kopista :D ) W porównaniu w tymi Artystami prace studentów i świeżo upieczonych absolwentów to oaza ciekawej i mało zmanierowanej (bo jednak zmanierowanej – przez profesorów) twórczosci.